Manekin na ul. Mickiewicza

Naleśniki! Naleśniki i jeszcze raz naleśniki! Znany chyba w całym Poznaniu lokal serwujący własnie tego typu potrawy. Nam udało się odwiedzić to miejsce pewnego, pięknego, słonecznego, wręcz upalnego dnia. Ze względu na pogodę postanowiliśmy usiąść na zewnątrz, zjeść obiadek i uciec dalej w monotonię życia. Ludzi pełno! W środku i na zewnątrz, widocznie to musi coś oznaczać.. prawda?

Naleśnikarnia Manekin w Poznaniu – ul. Mickiewicza

Chcecie wiedzieć coś o wnętrzu? Nie widzieliśmy za dużo.. trochę ciemno tam jest, ze względu na miejscówkę w piwnicy. Ze zdjęć, na które możecie zerknąć, widzimy ciekawą propozycję wnętrza. Kilka stolików, różne ozdoby, wszystko ustawione tak, aby jedzenie smakowało jeszcze bardziej.

Wnętrze restauracji Manekin

 

My tu gadu, gadu… a co z tymi naleśnikami? To tak: na wielkiej prostokątnej karcie wypisane są wszystkie propozycje podawane przez restaurację Manekin. Naleśniki w wersjach wytrawnych i słodkich. Postanowiliśmy wziąć coś na obiad więc padło na wytrawne dania. Cały interesujący farsz zawinięty w cienkim naleśnikowym placku. Na karcie znajdują się również makarony, zupki i wiele innych ciekawych potraw.

Przy sporym ruchu nie czekaliśmy długo ani na karty, ani później na dania. Obsługa kelnerska jak najbardziej profesjonalna, więc nie mamy się do czego przyczepić.  Tak naprawdę to był bardzo krótki, szybki wypad do Manekina, więc na pewno wrócimy jeszcze raz, aby przyjrzeć się wszystkiemu, co mają! Wiemy też, że wraz ze zmianą pory roku zmienia się karta i asortyment, tym bardziej jesteśmy zainteresowani! A Wy?

 

Wnętrze restauracji Manekin

Manekin ul. Mickiewicza

Mickiewicza 24, Poznań
7.3

Wystrój

8.0/10

Cena

6.5/10

Obsługa

7.8/10

Smak

7.0/10

Atmosfera

7.2/10

Autor recenzji: Patrycja

Dwudziestoczteroletnia dziewczyna ze wschodu. Pochodzi z miejsca, gdzie najsilniejsze muchy nie dolatują. Studentka, kociara, pasjonatka architektury i designu. Uwielbia stare rzeczy i podoba jej się to, co nikomu innemu się nie podoba. Ciekawa świata i ludzi. Pasjonuje się handmadem. Nie wyobraża sobie życia bez sałatek i dobrej kawy. Szaleje za romantycznymi historiami a jej fetysz to śniadania w miejscach publicznych. Szalona dusza z nutą melancholii i nudy.

Odwiedziłeś to miejsce? Podziel się z nami swoją opinią!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *